MichalR

  • Musisz być zarejestrowany w socjum.pl, aby wysłać wiadomość do tej osoby lub dodać ją do znajomych!

Kontakt

  • Imię: Michał
  • Nazwisko: Rienkiewicz
  • Gadu-gadu: 750599
  • Skype: ---
  • Strona domowa: ---
  • Miasto: Rivia ;)

Społeczności

Społeczności utworzone przez użytkownika:

Ostatnie aktywności

Osoby które ostatnio obejrzały ten profil

Komentarze

2009-05-20 22:21:14 MichalR :
Pisałem to już dawno, dawno temu na potrzeby innego forum... Faktycznie teraz wystarczyło skopiować ;)
2009-05-06 20:38:30 MichalinaP :
tyyak, ciekawe..hm ciekawi mnie tylko to że chciało ci się tyle pisać;d, no i to że to wszystko prawda..i że ani razu się nie pomyliłeś(przy kopiowaniu xDD)
2009-04-19 20:18:35 EmiliaM :
to taka ironia troszke była ;p;p
2009-04-18 12:39:56 EmiliaM :
cóż za notka..taka dłuuuga no ale nie powiem fajna ;)baaardzo dużo mówi o Tobie;p
2009-04-11 17:41:35 MichalR :
Powiem ci prawdę, nawet jeśli nie chcesz jej słuchać.

Ludziom nie jest potrzebna prawda. Oni nie chcą widzieć zmarszczek na twarzach, nieubłaganych dowodów wieku. Będą cię przeklinać, gdy powiesz im coś, co nie zgadza się z wyidealizowanym obrazem ich samych. Nie chcę udawać, że to akceptuję, choć to rozumiem. Można zaprzeczać najbardziej nawet oczywistej prawdzie. Można też kłamać. Można. Ale po co...? Ostatecznie padnie się ofiarą własnych urojeń.

I jeszcze jedno - ja nie prawię komplementów, ani nie fałszuję swoich osądów na czyjąś niekorzyść. Jeśli powiedziałem cokolwiek, co zabrzmiało jak komplement/gorzka uwaga nie zrobiłem tego, żeby zrobić ci przyjemność/nieprzyjemność. To była prawda. To, że ta prawda ci się podoba/nie podoba i wypada dla ciebie korzystnie/niekorzystnie to temat na inną opowieść...

Zaakceptuj nieuniknione, gdyż prędzej czy później nie będziesz miał żadnego wyboru.

Wielu lęka się śmierci, nie zdając sobie sprawy - nawet przelotnie - że o wiele gorszą męczarnią jest życie wieczne. Śmierć nie jest straszna. Jest nieunikniona. Można się z nią pogodzić i to zaakceptować, albo usiłować przed nią uciec, odsuwając od siebie to, co i tak musi nadejść. Śmierć przyjdzie po nas wszystkich, to tylko kwestia czasu. A twój strach przed umieraniem - zarówno jawny, jak i ten skrywany - jest dobrowolnym przyznaniem się, że nie wierzysz w bogów. Ja ich nie potrzebuję i przynajmniej nie modlę się do nich ze strachu. Przyjmę po śmierci to, co zostanie mi ofiarowane. Amen.

Być może jestem szaleńcem, ale ja przynajmniej dopuszczam do siebie tę możliwość. A ty?

Nie będę twierdził, że jestem zdrowy psychicznie. Nie mam ku temu stosownej wiedzy, ale czy oznacza to automatycznie, że jestem zdrowy, bo nie zaprzeczam swemu szaleństwu, co powinien robić każdy szanujący się szaleniec? Poza tym... skąd pewność, że to nie twoje zasady i wierzenia są nie w porządku? Może to ty jesteś nienormalny? Zaprzeczysz? Czy nie tego byś się spodziewał po szaleńcu? Zaprzeczenia własnego obłędu? A może to ja jestem nienormalny i próbuję ci wmówić chorobę umysłu? Nie możesz przecież mieć pewności, że tak nie jest. Z kolei...

I am not mad. Just capable of anything.

Nie znasz mnie. Nie mów, że jestem - lub nie jestem - do czegoś zdolny. Nie wyzywaj mnie na tego typu pojedynki. Może się okazać, że srogo się rozczarujesz i jednak to zrobię. Specjalnie dla ciebie. W taki sposób, że najmniej ci się to spodoba. Nie mów za mnie, co ja bym zrobił. Zostaw to mnie i tylko mnie. Nie pisz bajek o mnie i o moim zachowaniu, bo nie masz na to mojego pozwolenia. Nie jesteś mną. Nie jestem też tym, co sobie wymyśliłeś, więc nie miej do mnie pretensji z tego tytułu. Nie odpowiadam za złudzenia, które masz na mój temat. Nieważne z jakiego pochodzą źródła. Najpewniejsze źródło informacji o mnie to ja.